czwartek, 24 września 2009

Mercyful Fate - 9 (1999)


Choć nazwa myląca, nie jest to dziewiąty z kolei album Mercyful Fate.
Tym co rzuca się na pierwszy rzut w uszy to odważniejsze i wyraźniejsze użycie podwójnej stopy w perkusji w takich utworach jak "Insane" i otwierającym "Last Rites", skądinąd bardzo dobrych utworach.
Reszta w zasadzie bez zmian choć jest to płyta niestety słabsza od "Dead Again".
Do pozostałych dobrych numerów zaliczę na pewno przeprężne killery "Burn In Hell" i "Buried Alive" oraz bardzo dobre "Sold My Soul" i "Kiss The Demon".
Reszta mało wyrazista, tytułowy zamykający płytę zapewne miał być wolnym miażdżącym i przesiąkniętym klimatem zła utworem ale coś nie wyszło.
No cóż, szkoda, ze to ostatni album MF, choć chodzą pogłoski, że panowie mają coś jeszcze nagrać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz